wszystko o podróżowaniu z psem

W POCIĄGU

Psy w Polsce mogą podróżować pociągami. Wszyscy przewoźnicy wymagają, aby pies był na smyczy i w kagańcu i nie był trzymany na siedzeniu. Opiekun musi mieć ze sobą książeczkę zdrowia psa z wpisanymi szczepieniami (tylko niektórzy precyzują, że chodzi o szczepienie przeciwko wściekliźnie). Pies musi posiadać bilet - opłata za przewóz psa jest różna u poszczególnych przewoźników. Niektóre obostrzenia nie dotyczą psów - przewodników osób niewidomych, psów asystujących osobom niepełnosprawnym czy psów służbowych. Są też szczególne sytuacje, kiedy psy mogą podróżować za darmo, a niektórzy przewoźnicy organizują sezonowe promocje na przewozy psów. UWAGA: Przewozy Regionalne oraz Koleje Śląskie mają przepis, który pozawala... wyprosić podróżnego z psem z pociągu, jeśli innym pasażerom zwierzę będzie przeszkadzało.

PKP INTERCITY
fot. PKP IC
Obejmuje pociągi EIC, EX i TLK.

Dorosły podróżny może przewieźć jednego psa w wagonie klasy 1 lub 2, we wszystkich kategoriach pociągów. Pies nie może być trzymany na miejscach do siedzenia, leżenia czy miejscach sypialnych. Jeśli chcemy podróżować z psem w wagonie sypialnym albo wagonie z miejscami do leżenia, musimy wykupić wszystkie miejsca w tym przedziale (to dobra opcja dla osób podróżujących większą grupą).

Opłata za przewóz psa wynosi 15,20 złotych. Jeśli jednak pies przez całą podróż jest umieszczony w "pojemniku", a więc np. klatce albo koszu - jest traktowany jako bagaż podręczny i wtedy podróżuje za darmo.
PKP IC zastrzega w swoim regulaminie, że psa można przewozić pod warunkiem, że współpodróżni nie zgłoszą sprzeciwu. Jeśli tak się stanie, podróżny powinien zająć miejsce, które wskaże mu konduktor. Nie ma jednak obowiązku uzyskania zgody współpodróżnych na towarzystwo psa, jeśli jedziemy wagonem bezprzedziałowym.

O przepisach PKP Intercity można przeczytać TU.

PRZEWOZY REGIONALNE

To pociągi REGIO, interREGIO i REGIOekspres.
Regulamin PR zastrzega, że psy mogą być przewożone, pod warunkiem, że nie są uciążliwe dla współpodróżnych - na przykład z powodu hałasu czy zapachu. Trzeba wiedzieć, że jeżeli inni pasażerowie zgłoszą sprzeciw z powodu obecności psa, trzeba zająć inne miejsce - wskazane przez konduktora. Jeśli jednak okaże się, że wskazanie takiego miejsca nie jest możliwe, podróżny z psem musi opuścić pociąg na najbliższej stacji (marnym pocieszeniem w takiej sytuacji jest zapis, że częściowo niewykorzystany bilet podlega zwrotowi).

Opłata za przewóz psa wynosi 4,50 zł. Jest to taki sam bilet, jak na przewóz bagażu ręcznego.
Regulamin mówi, że zwierzęta - w tym małe psy "powinny być umieszczone w odpowiednich pojemnikach (klatkach, pudłach, koszach itp.) zabezpieczających przed wyrządzeniem szkody osobom
lub mieniu". Jeśli psa nie można umieścić w "odpowiednim opakowaniu" (tak to nazywa regulamin PR) - musi być na smyczy i w kagańcu.

Szczegółowo o przepisach PR można poczytać TU (par. 20).

KOLEJE MAZOWIECKIE

Jeden dorosły podróżny może przewieźć jednego psa. Należy pilnować, aby pies nie wyrządził żadnych szkód i nie był uciążliwy dla innych podróżnych.
W KOLEJACH MAZOWIECKICH PSY PODRÓŻUJĄ ZA DARMO. 

O zasadach przewozu zwierząt KM można poczytać TU.

KOLEJE DOLNOŚLĄSKIE

fot. Koleje Dolnośląskie
Jeden podróżny może przewieźć jednego psa. Zwierzę nie może być uciążliwe dla innych pasażerów. Jeżeli współpodróżni nie zgodzą się na psie towarzystwo, kierownik pociągu powinien wskazać podróżnemu z psem inne miejsce.
Opłata za przewóz psa wynosi 4,50 zł. Jeśli pies jest przewożony w "odpowiednim opakowaniu" (koszu, skrzynce, klatce) - może podróżować za darmo.

O zasadach przewozu zwierząt KD można poczytać TU (par. 20).

KOLEJE ŚLĄSKIE

Jeden dorosły podróżny może przewieźć jednego psa. Pies nie może być agresywny, ani uciążliwy dla innych. Przewóz zwierząt uzależniony jest od zgody podróżnych - jeśli ci zgłoszą sprzeciw, konduktor powinien wskazać pasażerowi z psem inne miejsce. Nie trzeba jednak zgody współpodróżnych, jeśli zajmiemy miejsce w przedziale dla osób z większym bagażem. Jeśli okaże się to niemożliwe - podróżny z psem musi opuścić pociąg na najbliższej stacji (oczywiście przysługuje mu wtedy zwrot za częściowo niewykorzystany bilet).
Opłata za przewóz psa wynosi 2 zł.

O zasadach przewozu psów KŚ można poczytać TU (par. 24)

KOLEJE WIELKOPOLSKIE

Dorosły podróżny może przewozić jednego psa. Pies nie może zakłócać podróży innym, a jeśli współpasażerowie nie godzą się na towarzystwo psa, konduktor wskazuje mu inne miejsce.
Opłata za przewóz psa wynosi 4,50 zł. Pies podróżuje za darmo, jeśli jest przewożony jak bagaż podręczny - a więc "odpowiednio opakowany" i umieszczony w przestrzeni nad lub pod miejscem, na którym siedzi opiekun.

Szczegółowe przepisy dotyczące przewozu psa KW można znaleźć TU (par. 20)

>>>Zobacz także:
ZOOPSYCHOLOG RADZI, JAK PRZYGOTOWAĆ PSA DO PODRÓŻY POCIĄGIEM


7 komentarze:

  1. Pijak, żebrak, nagabujacy cygan, wrzeszczące dziecko tego konduktor nie ruszy bo się boi ale mały piesek ma tyle zastrzezeń do swojej podróży że oczywiście wybieramy samochód

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie każdy jest zmotoryzowany, nie każdy moze podróżować autem. Ponoć jesteśmy Europejczykami, a przepisy odnośnie psów są barbarzyńskie. Dlaczego przedziału nie opuszcza wrzeszczący bachor, koleś popijający piwsko, albo śmierdzący potem nie mówiąc już o tych, którzy smrodzą żarciem. Mam małego psa, kupuję mu bilet i dlaczego 4 osobowa rodzina ma wysiadać, bo jakiejś paniusi przeszkadza to, że pies w ogóle jest ??? Uważam, że PKP powinny zreformować swoje przepisy, bo nie wyobrażam sobie, że wykupując miejscówki w 1 klasie dla czterech osób, mam wysiąść, bo jakiś capiący pasażer nie lubi zwierząt !

    OdpowiedzUsuń
  3. Chory kraj, chore przepisy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pociągi to jeszcze nic... Jechałam dziecko zawieźć do szpitala na planowaną operację gdzie ja również mogłam przebywać na oddziale. Byłam obładowana siatkami na pobyt minimum te 2 tygodnie. Niestety, musiałam dojechać tam autobusem (a z taxi są również wielkie problemy jeśli ma jechać pies, a nawet gryzoń). Miałam też pod pachą pieska pięciokilowego - moja mama mieszka naprzeciw szpitala i sunię musiałam zostawić na ten czas u niej. Wyobraźcie sobie, że wyrzucono mnie z małym dzieckiem i z tym całym ekwipunkiem z autobusu (Poznań), bo jakiejś dwudziestce nie spodobało się, że w autobusie jedzie pies! Czułam się jak jakiś śmieć, bezsilność kompletna. Innym razem starsza córka miała sytuację gdy jechała z naszą sunią na szczepienia, że jakiś facet wyszarpał ją z tramwaju za kurtkę wykrzykując, że jest uczulony i ma wyp***. Było jeszcze kilka innych sytuacji - pyskówek z powodu podróżującego psa, które dostarczyły mi tyle stresu, że uwierzcie lub nie, ale boję się zabierać gdziekolwiek własnego zwierzaka! A pies mały, pod pachą się mieści, co więc z dużymi jeśli ktoś nie ma samochodu? :( Kocham zwierzęta, nie rozumiem takiej agresji i jest mi po prostu przykro.

    OdpowiedzUsuń
  5. Intercity też ma przepis pozwalający wywalić podróżnego z psem - otóż jeżeli pasażerowie zgłoszą sprzeciw konduktor podaje miejsce gdzie można ze zwierzęciem iść - jeżeli nie ma takiego miejsca, wypierdalają nas na najbliższej stacji i zwracają nam (po adnotacji ze nas wypierdolili tu i tu) kwotę ,,niewykorzystaną'' za przejazd....

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze kilka lat temu można było bez przeszkód podróżować z dwoma psami na osobę - wiem, bo tak jeździłam. Nie każdy jest zmotoryzowany, nie każdy chce jechać samochodem (paliwo na jedną osobę często jest droższe niż bilet na pociąg). Chciałabym bardzo, żeby nastąpił powrót do dawnych przepisów. Obecnie znajomi psiarze często po prostu kombinują, np. kupując dla jednego psa bilet a dla drugiego biorąc klatkę (nawet jeśli to jest pies sporych rozmiarów) albo proszą kogoś ze współpasażerów o udawanie, że drugi pies jest jego. Jako właścicielka dwóch psów, uprawiająca z nimi sporty kynologiczne często jeżdżę z nimi na zawody albo seminaria a nie mam samochodu (nie stać mnie obecnie na auto i jego utrzymanie) i te przepisy są dla mnie dużym problemem, bo albo muszę rezygnować z brania jednego psa, albo prosić kogoś o zabranie psa samochodem. Oczywiście czasem udaje się zabrać z kimś znajomym autem (ale też nie zawsze jest miejsce na moje oba psy, bo sportowi psiarze z reguły mają więcej niż jednego psiaka), ale o ileż wygodniej byłoby mieć w razie czego opcję legalnej jazdy z dwoma psami. Zaznaczam, że psy są wyszkolone i łagodne wobec ludzi a w pociągu po prostu śpią. Niechby nawet była opcja jazdy w przedziale bagażowym, byleby była.

    OdpowiedzUsuń
  7. Za cholerę nie pojmuję czemu wszędzie moge mieć dwa psy,a w pociągu nie?

    OdpowiedzUsuń