MOIM ZDANIEM: O Bydgoszczy, saloniku Relay, a tak naprawdę o ludzkiej nieżyczliwości

Bydgoszcz Główna (fot. Pzp) Jednodniowa podróż do Bydgoszczy przybiła mnie bardzo. Czułam się jak kosmitka, dziwadło, wariatka, która śmie w ogóle pytać, czy może wejść gdziekolwiek z psem. Albo, o zgrozo, wchodzi sobie bez pytania. Ale od początku. Mój wyjazd do Bydgoszczy był krótki. Jedno spotkanie i do domu. Na takie wyjazdy, jeśli rozmówcy nie…