Sezon zaprzęgowy zaczął się w Łodzi

Niedzielne zawody były moją i Flicki rocznicą. Rocznicą momentu, w którym ona pokazała, że do takiego biegania jest stworzona, a ja postanowiłam, że mój kolejny biegowy rok podporządkuję przygotowaniom do canicrossowej jesieni. O tym naszym nagłym zauroczeniu pisałam TU. Dziś czas na pierwsze podsumowanie. Pierwsze, bo w końcu sezon dopiero się zaczął. Na początek musze…