RECENZJA: Rzeczpospolita psia

Bardzo czekałam na tę książkę. Bo to właściwie pierwsze tak szczegółowe spojrzenie na relację człowiek-pies we współczesnej Polsce z punktu widzenia nauk humanistycznych. To nie jest rzecz o psach. To książka o nas, ludziach..

„Pies też człowiek? Relacje psów i ludzi we współczesnej Polsce” pod redakcją Michała Piotra Pręgowskiego i Justyny Włodarczyk dotyka zagadnień, które – odkąd sama mam psa – często mnie nurtują. To rozważania dotyczące zjawisk, pewnych prawidłowości, zachowań ludzi związanych z psami. Tu są one ujęte w naukowe ramy, potwierdzone badaniami i obserwacjami autorów poszczególnych rozdziałów (niech nikogo nie przeraża na wstępie naukowość książki – doskonale się ją czyta). Myślę, że każdy opiekun psa znajdzie tu fragment, który będzie opowieścią o nim samym.

Bardzo ciekawy jest rozdział Agnieszki Orłowskiej traktujący o historii amatorskiego szkolenia psów w Polsce – czyli tak naprawdę o tym, o czym bardzo często, my psiarze, dyskutujemy na forach, portalach społecznościowych, podczas spotkań. Orłowska – która zresztą sama jest szkoleniowcem – pokazuje jak zmieniało się podejście do szkolenia psów, od metod związanych z przemocą do szkolenia pozytywnego. Zwraca przy tym uwagę na to, jak ciężko jest walczyć z wpajaną i obowiązującą przez lata teorią dominacji.
O szkoleniu pisze też Michał P. Pręgowski – zastanawiając się, czy jesteśmy właścicielami czy może raczej opiekunami i przewodnikami swoich psów. Zwraca, moim zdaniem, na kluczową rzecz: w szkoleniu psa, nie chodzi tylko o poprawienie relacji człowiek-pies, szkolenie psa ma także stymulować rozwój człowieka i czynić go lepszą istotą (zachwycam się tym spostrzeżeniem nieustannie!)

Niemniej interesująca jest analiza Agnieszki Włodarczyk, która próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego świat sportów kynologicznych (głównie agility) został zdominowany przez kobiety. Wprawdzie Włodarczyk miejscami stawia śmiałe tezy, że kobiety, które mogłyby realizować swoje potrzeby angażując się w struktury władzy demokratycznej, samospełnienia szukają m. in. w „tworzeniu etycznych relacji ze zwierzętami” , niemniej jednak jej praca jest doskonałym przyczynkiem do dyskusji na ten temat. Bo dominacja kobiet w psich sportach jest faktem. Ciekawa jestem, jak ten tekst odbierze męska część czytelników.

O każdym z rozdziałów mogłabym tu pisać, bo każdy czytałam z zainteresowaniem. Agnieszki Wojtków o strachu przed psami, Magdaleny Dąbrowskiej o wystawach psów, Michała P. Pręgowskiego o ostatnich pożegnaniach z psami… Poprzestanę jednak na krótkim podsumowaniu: dla psiarza lektura obowiązkowa.

A ode mnie dodatkowy plus za okładkę 😉

„Pies też człowiek? Relacje psów i ludzi we współczesnej Polsce” red. Michał Piotr Pręgowski i Justyna Włodarczyk, Wydawnictwo Naukowe Katedra, Gdańsk 2014 – książkę można kupić TU.

Katarzyna Świerczyńska

12 Comments on “RECENZJA: Rzeczpospolita psia”

  1. Z wielką chęcią bym przeczytała aby dowiedzieć się dlaczego dla mnie pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny i czy jestem nie licznym przypadkiem czy takich jak ja jest więcej. Uwielbiam wszelkie książki o psiej tematyce 🙂

  2. Niesamowite jest, jak bardzo ćwiczenia z psiakiem mogą zmienić nasze życie. Jestem żywym przykładem na to, że największy śpioch wstanie o 6 rano by pobiegać z psem, by wyjść na łąkę zanim zrobi się na niej tłoczno:)

    Poznając świat widziany psim okiem, dowiadujesz się, jak wiele traciłeś, a jak wiele możesz zdziałać dla psa i dla samego siebie. Warto!

  3. Intrygujący temat: człowiek-pies we współczesnej Polsce… Co się zmieniło w ciągu ostatnich 20-30 lat? Napewno wzrosła świadomość w podejściu do zwierząt, wrażliwość na ich krzywdę, bezdomność, złe traktowanie. Zmieniły się sposoby szkolenia psów, żywienia, rozmnażania. Pies to coraz częściej członek rodziny. Wydawałoby się, że jest coraz lepiej… Dlaczego więc mam poczucie, ze jest coraz gorzej? 20 lat temu miałam psa, który nikomu nie przeszkadzał, wszędzie mogłam z nim wejść, znikąd mnie nie wypraszano. Nie zagryzał małych dzieci, nie robił kup na chodnikach, nie roznosił chorób ani zarazków, nie powodował alergii. Dlaczego więc dzisiaj moje psy wzbudzają tyle złych emocji? Czy to wina mediów, które z psów robią zabójców, z psich kup temat narodowej tragedii, a z alergii na roztocza temat pogadanek zdrowotnych? Czy to roszczeniowość naszego społeczeństwa, brak empatii, strach i podejrzlwośc wynikające z niewiedzy… Mam nadzieję, że przynajmniej na część moich dociekań znajdę odpowiedż w tej książce.
    A poza wszystkim, książka urzekła mnie swoją okładką 🙂 Świetna!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *