Co zrobić z psem na wyjeździe?

Zabieram psa, gdzie tylko się da. Często również wtedy, kiedy jadę gdzieś służbowo. Nie zawsze jednak mogę zabrać Flickę ze sobą na samo spotkanie (a czasem po prostu nie chcę, bo z różnych powodów mogłaby mi przeszkadzać). Gdzie zatem podziać psa w takiej sytuacji?

Oczywiście problemu nie ma, kiedy na wyjeździe jest się z kimś – nasz wyjazd do Bielska-Białej był pod tym względem stuprocentowo luksusowy. Kiedy chcieliśmy iść z Michałem gdzieś bez psa, Flicka zostawała pod opieką młodszej części wycieczki. Aleksandra i Michał z Urlopnaetacie.pl radzą sobie na przykład tak (kiedy np. chcą zwiedzić muzeum, do którego nie wejdą z psem), że zwiedzają na zmianę.

A co jeśli jest się w pojedynkę? Nie licząc psa, rzecz jasna. Albo jeśli nie chce się dzielić opieką, a zabytkowy kościół czy fajne muzeum wolałoby się zwiedzać razem?

Sposoby są co najmniej trzy.

1. Macie nocleg i psa, który w takim miejscu potrafi zostać sam. Od razu mówię, że zazdroszczę (nie noclegu, a psa, który potrafi zostać grzecznie w obcym miejscu). U nas ta opcja zdecydowanie odpada.

2. Macie fajnych znajomych na miejscu, którzy zaopiekują się przez parę godzin psem. To opcja idealna. Czasem korzystamy (i w tym miejscu dziękuję wszystkim, którzy kiedykolwiek mi w ten sposób pomagali).

3. Profesjonalny opiekun/petsitter. Trzy razy korzystałam z takiej opieki w Warszawie – Flicka bawiła wówczas u Asi Szeler, czyli Biegającej z psami petsitter. Dwa razy – podczas gdy ja załatwiałam swoje sprawy – Asia zabrała Flickę na spacer. Raz Flicka przeczekała w domu u mamy Asi (przemiła starsza pani). To naprawdę dobre i fajne rozwiązanie. Także podczas urlopu – kiedy chcecie np. jeden dzień poświęcić na zwiedzanie bez psa. Wystarczy popytać na psiarskich forach i stronach – na pewno ktoś sprawdzonego opiekuna poleci. A i psu dobrze zrobi mały odpoczynek od Was 🙂 Poza tym jeśli płacicie to i decydujecie: psi spacer czy psie lenistwo w ciepłym domku.

Jeśli znacie jeszcze jakieś sposoby, śmiało piszcie!

 

 JEŚLI PODOBA CI SIĘ MÓJ BLOG, POMÓŻ MI WYGRAĆ KONKURS NA BLOGA ROKU. ABY ZAGŁOSOWAĆ WYSTARCZY WYSŁAĆ JEDNEGO SMS-A. KOSZT TO 1,25 ZŁ – A PIENIĄDZE TRAFIĄ DO FUNDACJI DZIECI NICZYJE.

Podróże z psem - BLOG ROKU

 

2 Comments on “Co zrobić z psem na wyjeździe?”

  1. My jeździmy zawsze w co najmniej dwie osoby, ale nie odczuwamy specjalnego pociągu do łażenia po muzeach etc., więc problem z głowy – wystarczy nam obejrzenie zabytku z zewnątrz, a generalnie to najciekawsze są bezdroża z dala od ludzi. 🙂

    Czasem jednak mamy ochotę zjeść coś z polecanej knajpy, gdzie nie wpuszczają z psem – wtedy są dwie opcje:
    1. Jeśli pogoda na to pozwala, zostawiamy psy w aucie zaparkowanym tak, że mamy na niego widok,
    2. Bierzemy na wynos (mało eleganckie, ale nie to się liczy 🙂 ).

  2. My wspomagamy się dziadkami, którzy są w sile wieku i mają ogród – wtedy to się nazywa, że pies ma wakacje i pies się cieszy przeogromnie. Niestety oni mieszkaja 1,5h i to zawsze nie w te stronę więc trzeba nadrobić drogi. Niestety nalezymy do grupy „Pies nie zostanie sam w hotelu bo by go rozniósł a nasza polisa nie jest tak duża aby pokryc wszelkie straty” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *